|
Poniżej przedstawiam rady i zalecenia dotyczące ubrań i sprzętu, który warto zabrać na Ukrainę. Trzy tygodnie to dłużej, niż wszelkie dotychczasowe nasz wyprawy. Weźcie to pod uwagę.
WYPOSAŻENIE OSOBISTE:
ubrania:
- bielizna
Przynajmniej cztery zestawy - i tak będzie konieczność prania.
- skarpety
Zalecam zabranie przynajmniej 6 par skarpet - nie cieniutkich; raczej grubsze, chłonące.
- podkoszulki
Trzy do czterech - bawełniane lub syntetyczne - odprowadzające pot.
- dres
Głównie do spania (piżamki się nie sprawdzają w terenie).
- spodnie
Najlepsze są spodnie wojskowe typu US - trwałe, z dużymi kieszeniami, szybkoschnące. Ich podróbki można kupić w naszych sklepach militarnych w cenie 60-100 złotych. Można także wędrować w dżinsach, które jednak mają tę wadę, że chłoną wodę, a mokre ważą pół tony i bardzo długo schną.
Drugimi Twoimi spodniami będzie dres, jako trzecie polecam krótkie spodenki.
- sweter, polar
Zasada survivalowa mówi, że lepiej mieć trzy cieniutkie polary, niż jeden gruby. Czy to jednak będzie polar, czy sweter po babci, ważne, aby nie zajmował pół plecaka. Łatwiej regulować termikę poprzez ubieranie/zdejmowanie pojedynczych warstw. W razie chłodu wkładasz pięć warstw, jeśli się ociepla - zdejmujesz.
- kurtka
Lub peleryna. Cienka, bez podpinek, taka, która chroni przed deszczem, ale grzać nie musi. Do ogrzewania masz swetry (polary). Jeśli natomiast nie trzeba się chronić przed deszczem/wiatrem, zwijasz kurtkę i wrzucasz do plecaka. Powinna zajmować jak najmniej miejsca. Bywa, że wystąpią opady, ale jest bardzo ciepło. Wówczas masz na sobie podkoszulek i kurtkę - jeśli kurtka jest ocieplana, współczuję...
- buty główne
Najbardziej polecam buty trekkingowe z gore-texu czy innych tkanin oddychających. Bardzo dobre są też odpowiednio zakonserwowane buty skórzane - ale broń Boże nie świeżutkie, prosto ze sklepu! W skórzanych butach trzeba chodzić regularnie dobre dwa tygodnie, przejść kilka kilometrów i badać stopy - skóra musi przybrać kształt odpowiedni dla konkretnej nogi. Natomiast przy dobrze dobranych butach trekkingowych zwykle nie ma tego problemu, ale i tak odradzam dokonywanie takiego zakupu na dwa dni przed wyjazdem.
Jeśli nie masz butów trekkingowych, wojskowych, pionierek - trudno, weź buty typu "adidasy" - ale za to musisz obciążyć plecak jeszcze jednymi, podobnymi, bo "adidasy" mają szansę przemoknąć. Wielką.
- buty dodatkowe
Niezależnie od butów głównych trzeba mieć coś w zapasie. Trampki, tenisówki, coś w tym stylu. Ja używam cienkich tenisówek treningowych do kung-fu, które mieszczą się w kieszeni; są to buciki, w których możesz poćwiczyć wieczorem, które zakłada się po dłuższej wędrówce, gdy obóz jest gotów, których używamy, gdy suszymy buty główne (np. po przeprawie). Wybierz te, które zajmą mniej miejsca w plecaku!
- strój kąpielowy
Będziemy nad zbiornikami wodnymi, i nawet jeśli nie pływasz, strój kąpielowy przydaje się do umycia (bo będzie to jednak miejsce publiczne), a także do opalania przy okazji zajęć "siedzących" na łące.
- czapka
Najlepiej spisuje się gruba kominiarka (można je kupić w sklepach militarnych lub przez Internet). Taka czapka chroni przed zimnem całą twarz i szyję, a podwinięta stanowi doskonałą warstwę chroniącą przed uderzeniami o gałęzie.
Czapka jest niezbędna - nawet latem nad ranem temperatura spada czasem do trzech-pięciu stopni. Nie zapomnij o niej. Jeśli nie kominiarka - to czapka zimowa, najlepiej w spokojnych kolorach (czerwona czy żółta będzie jak latarnia w lesie). Bardzo przydatna jest też czapka z daszkiem, klasyczna - zasłaniająca twarz od słońca i chroniąca głowę.
- rękawiczki
Jeśli masz skórzane, z pełnymi palcami, niegrube - doskonale (polecam rękawiczki stosowane do jazdy konnej). Mogą też być rowerowe albo klasyczne bawełniane. Ochrona przed zimnem jest tu sprawą drugoplanową, chodzi raczej o ochronę dłoni podczas działań w terenie - liny, zbieranie drewna na ognisko. Także maskowanie.
PLECAK:
Jaki plecak - tu nie ma się co rozpisywać. Niewielu jest ludzi, którzy mają do wyboru kilka plecaków. Jeśli natomiast masz wybór, albo stoisz przed decyzją o zakupie plecaka, polecam taki z kordury (wodoodporny i silny materiał). Mnie wystarcza plecak o pojemności 50 litów, możesz mieć większy, ale pamiętaj o jednej zasadzie: kto ma większy plecak, staje przed pokusą zabrania większej ilości rzeczy. A to waży.
Z całego serca i ze współczucia dla biednych turystów ODRADZAM używania starego plecaka z zewnętrznym, aluminiowym stelażem. To jest łoże tortur, nie plecak! Wstaw go do muzeum, wyrzuć na śmietnik, podaruj wrogowi, ale nie zabieraj na wyprawę!!!
O sposobie pakowania będę pisał poniżej, więc teraz tylko dwa zdania: jakikolwiek masz plecak, sprawdź, czy nic nie odpada, nie pruje się, nie ma dziur. Może trzeba go zaimpregnować? Załatać?
Dopasuj stelaż do swojej figury, podnieś lub obniż miejsce mocowania pasów, jeśli masz taką możliwość. Zapakuj plecak czymkolwiek ciężkim i przejdź się trochę. Sprawdź, gdzie uwiera, przeszkadza, jak się sprzęt zachowuje.
ŚPIWÓR:
Odradzam lekki, jednokilogramowy, cienki i miły w noszeniu śpiwór typu 1 KG BAG - jest w nim zimniej, niż pod kocem. Ty już musisz zdecydować, czy nosisz większy i cięższy śpiwór, ale śpisz komfortowo, czy lżejszy, ale czasem trzeba się cieplej ubrać. Przygotuj się na temperatury rzędu pięciu stopni, choć czasem nocą bywa i piętnaście...
KARIMATA:
Może być klasyczna z marketu, zwijana, może być składana albo samopompująca. Przy zakupie doradzam poświęcenie trzech złotych więcej i zakup karimaty z warstwą lustrzaną, srebrną. To odbija ciepło, które wraca do organizmu.
SPRZĘT KONIECZNY:
- latarka (zalecam jak najmniejszą, idealne są diodowe; baterie zapasowe nie są konieczne, jeśli kupisz dobre, alkaliczne)
- zapałki/zapalniczka (nauczymy się rozpalać ogień bez nich, ale warto je mieć)
- świeczka
- przybory toaletowe (ręcznik, mydło, szampon, szczotka i pasta, chusteczki)
- osobiste leki (jeśli używasz jakichś stale; przeciwalergiczne, witaminy)
- szmatki czy płyny, jeśli używasz okularów czy szkieł kontaktowych
- nóż (najlepiej wyprawowy, myśliwski, ale może być prosty scyzoryk - są w marketach po 8 złotych)
- długopis i mały notatnik
- menażka (przynajmniej dwa elementy lub jeden element i kubek)
- sztućce (przynajmniej łyżka i widelec)
- dokumenty (minimum paszport, legitymacja szkolna)
SPRZĘT WSKAZANY:
- okulary przeciwsłoneczne
- szczoteczka do paznokci/dłoni
- krem tłusty - przydatny przy wyschniętych po pracy dłoniach
- krem lub spray przeciw komarom - chyba że Cię nie tykają
- zwój cienkiej taśmy izolacyjnej - do łączenia różnych elementów
- przybornik naprawczy: nici, igła, agrafka
- system łączności z domem (komórka)
- busola/kompas
- zegarek wskazówkowy (pomaga w wyznaczaniu stron świata)
- maleńka apteczka osobista - plasterki, bandaż, środki przeciwbólowe, co tam jeszcze potrzebujesz
- 5 mocnych i grubych worów na śmieci (patrz: pakowanie plecaka)
- dokumenty dodatkowe: np. karta pływacka, prawo jazdy
SPRZĘT NIEWSKAZANY:
- mp3, radio
- gry towarzyskie
- sterta książek na "czas wolny" (bo go nie będzie raczej)
- przybory do pełnego makijażu, make-up-u i takich tam (bo to waży, ale jeśli chcesz...)
- sukienki balowe, garnitury, buty na obcasie i lakierki oraz wszelkie ozdoby miejsko-dyskotekowe
SPRZĘT ZAKAZANY:
(jeśli zostanie odnaleziony, nastąpi konfiskata i odesłanie sprzętu do rodziców - niezależnie od innych konsekwencji, łącznie z wydaleniem uczestnika z obozu)
- papierosy
- alkohol
- narkotyki
- wszelkie sprzęty prawem zakazane (od nielegalnych publikacji po broń)
- nieuzgodnione wcześniej noże bojowe, pałki i jakiekolwiek sprzęty, których jasnym przeznaczeniem jest walka czy po prostu krzywdzenie kogokolwiek, a nie mają zastosowania w działaniach survivalowych
UWAGA! Wiem, że piszę sprawy oczywiste, na wyrost, bo nikt przy zdrowych zmysłach takich rzeczy nie bierze, ale lepiej mieć to czarne (zielone) na białym, niż kiedyś się naciąć.
PAKOWANIE PLECAKA:
Przede wszystkim: staraj się zapakować wszystko w jeden plecak, bez pakunków dodatkowych. Mimo że większość sprzętu dowieziemy na miejsce i pozostawać będzie w bazie głównej, warto podporzadkować się regule jednego bagażu. Co to oznacza?
NIE POZWÓL, BY PAKOWAŁA CIĘ MAMA, bo za bardzo Cię kocha. Serio! Z troski wpakuje Ci trzy sweterki, zamiast jednego + polar, dodatkowe sześć par majtek, jeszcze jedne spodnie, drugi dres i najgrubszą karimatę, jaką znajdzie w sklepie. Ale nie Ona (z całym szacunkiem dla drogich mam) będzie to nosić.
Co robimy po kolei?
Rozłóż cały sprzęt na podłodze lub wersalce. Nie ufaj zmysłom - sprawdź z listą, czy masz wszystko, czy nie masz czegoś w nadmiarze. Zrób prosty test - zadaj sobie pytanie: Gdbym musiał (musiała) odrzucić jedną rzecz z tych leżących przede mną, co by to było? Jeśli okaże się, że w sumie dodatkowy sweter nie będzie konieczny, odrzuć go. Musisz iść na kompromis z przysłowiem "Lepiej nosić, niż się prosić".
Zapakuj poszczególne partie ubrań i sprzętów do grubych foliowych worków (najlepsze są grube wory na śmieci); pamiętaj, że łatwiej się pakuje dużo małych elementów, niż kilka wielkich; przy pakowaniu podziel rzeczy "tematycznie", a zawijając/wiążąc wypuść stamtąd całe możliwe powietrze, wręcz wyssij je z wora; w ten sposób zmniejszasz objętość pakunku.
Zgodnie z Prawem Murphiego uczyń założenie, że co się może stać, to się stanie. W związku z tym zabezpiecz przed wilgocią (deszcz, plecak w rzece) zwłaszcza te sprzęty, których wysuszyć się nie da skutecznie: dokumenty, komórkę, pieniądze, aparat fotograficzny.
Śpiwór spakuj do wora kompensacyjnego; nie trzeba śpiwora składać: lepiej wepchnąć go "byle-jak", wówczas nie tworzą się stałe miejsca zgięcia i złamania włókien. Będzie zmięty, ale to nie problem. Wór możesz jeszcze ścisnąć dodatkowym trokiem - można zmniejszyć go o 10-20 procent. Całość też zapakuj do wodoszczlnego wora (uważaj na węzły, trzeba będzie to rozwiązać i znów zawiązać!).
Pakujemy: śpiwór na samo dno, obok wepchnij te rzeczy, których nie będziesz używać JUŻ: zapasowe buty, bieliznę, sprzęty typu sznurki, wory na śmieci, świeczka itp. Pamiętaj: od strony pleców pakuj rzeczy płaskie i miękkie, nie podeszwy butów!
Dopakowujesz do plecaka jak najniżej rzeczy ciężkie: im niżej masz środek ciężkości, tym stabilniej się idzie i tym łatwiej zachować równowagę. Ale uwaga! Jeśli włożysz tam menażkę i sztućce, to na postoju przy posiłku musisz wypakować pół plecaka!
Jeśli masz karimatę składaną i zmieścisz ją do plecaka - daj ją w całości na plecy. Jeśli nie - zwiń/złóż, zabezpiecz prze wilgocią i doczep do plecaka, ale tak, by "siedziała" stabilnie, nie powinna się chwiać, huśtać, wystawać poza szerokość plecaka.
Pojedyncze worki z ubraniami układaj równo, nie wciskaj "gdzie się da". Dopychaj jednak, plecak się nie rozleci.
Na wierzchu pozostaw: jedną warstwę ciepłej odzieży (chyba że masz ją na sobie, wówczas pozostaw miejsce w plecaku), kurtkę przeciwdeszczową, menażkę i sztućce, ewentualną apteczkę osobistą, jeśli taką posiadasz, mapę i busolę (w klapie?).
Miej w plecaku miejsce (kieszeń zewnętrzna) na wsadzenie butli z wodą mineralną, jakichś zapasów żywnościowych. Pakując plecak licz się z sytuacją, że będziemy dzielić nasz sprzęt obozowy i żywność między uczestników. Może Ci przypaść w udziale lina, kociołek, dwa chleby, trzy konserwy i jedna z apteczek. Nie pakuj więc plecaka "na styk", bo i tak trzeba będzie coś do niego dorzucić.
Po zapakowaniu obejrzyj plecak, czy gdzieś nie wystają jakieś elementy. Podnieś go na jednym palcu za środkowe ucho -winien być wyważony, nie przychylać się na żadną stronę. Nie możesz podnieść? Znaczy: Masz za ciężki sprzęt. Potrzep plecakiem, przewróć go kilka razy, potarmoś jak zbójem. Pozwól, aby sprzęt się "uklepał". Teraz otwórz i spójrz, czy zyskujesz trochę miejsca. Jeśli tak - nie dopakowuj ukochanego misia, tylko dociśnij mocniej troki. Plecak ma być zwartą całością, jakby był odlany z jednego kawałka gumy.
Cokolwiek będziesz montować do plecaka (śpiwór - jeśli się nie zmieścił, karimatę, nie daj Boże brzęczącą menażkę) - ma to stanowić nierozerwalną całość. Widziałem już śpiwory zawieszone pod plecakiem na sznurkach (używaj elastycznych troków!) i obijające się o nogi wędrowców. Karimaty wystające w bok albo w górę i zahaczające o drzewa. Telepiące się menażki ze sztućcami w środku. Staraj się tego uniknąć. Dlatego poczytaj jeszcze poniżej o pewnych sztuczkach.
PAKOWANIE - SZTUCZKI:
Do plecaka musisz zmieścić to, co najważniejsze, czego Ci potrzeba. Ale musisz też uzyskać minimalną objętość. Dlatego weź pod uwagę poniższe rady:
Wszelkie sprzęty wyjmij z oryginalnych pudełek, wsadź do worków. Zapałki na przykład można umieścić w woreczku wraz z fragmentem pudełka (tzw. ryską). Żyłka nie musi być nawinięta na oryginalną dużą szpulę.
Po co Ci cała pasta do zębów? Weź resztkę, tyle, ile zużyjesz. Albo małą reklamówkę.
Po co Ci całe nowe mydło? Przekrój, weź połowę.
Po co wielki szampon? Weź kilka małych saszetek.
Menażka zajmuje dużo miejsca? l kubek? Wykorzystaj to miejsce - skarpetki w woreczku albo podkoszulek zmieszczą się w menażce bez problemu.
Ręcznik kąpielowy jest miły, ale de facto do wytarcia wystarcza klasyczny do rąk, lepiej cienki niż włochaty (objętość!). Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest specjalny ręcznik wyprawowy z mikrofibry, który po złożeniu mieści się kieszonce (kupisz je w sklepach górskich).
Śpiwór wysusz jak najdokładniej przed pakowaniem; on potrafi przechować w sobie ponad litr (kilogram!) potu. Dlatego zalecam kilka dni przed wyprawą wyprać śpiwór (i dokładnie wysuszyć).
Wszelkie kosmetyki przeciw komarom, kremy, lekarstwa - wybieraj w opakowaniach małych, ergonomicznych, elastycznych, łatwych do spakowania.
Karimaty są cienkie i grube. Ja stawiam na cienką, składaną, ale ze srebrną warstwą. Mieści się w plecaku.
Niektórzy biorą więcej skarpet i podkoszulków i po zużyciu po prostu je wyrzucają. Proszę bardzo - byle bez zaśmiecania lasu!
Prać można z pomocą mydła, zastanów się więc nad zabieraniem płynu czy proszku do prania.
Jeśli teraz Twój plecak:
stanowi zwartą całość,
możesz się z nim obracać,
bez problemu wchodzisz z nim po schodach,
potrafisz przebiec z nim kilkadziesiąt metrów,
nic nie ciśnie w plecy, nie "telepie się" (wówczas dociągaj troki), nie wystaje poza obręb,
środek ciężkości nie znajduje się nad Twoja głową
- ruszaj w trasę.
UWAGI DODATKOWE:
Uprzedź rodziców, że z komórki będziesz korzystać od czasu do czasu; raczej niech czekają na Twój telefon, zamiast wydzwaniać i martwić się, że przez kilka godzin nie odbierasz. Czasem będziemy poza zasięgiem, czasem w warunkach, w których telefon musi być schowany i wyłączony. A ja Cię pogonię, aby z rodzicami kontakt był nawiązany, kiedy tylko przyjdzie sposobność.
Osoby nieposiadające komórek będą miały dostęp do komórki służbowej.
Tak planujemy szkolenia i trasy, aby osoby czujące potrzebę wzięcia udziału w niedzielnej mszy mogły tę potrzebę zaspokoić.
W trzecim lub czwartym dniu może się pojawić osłabienie i gorączka. To nie choroba - to naturalna reakcja organizmu na zmianę systemu spalania, zmianę trybu życia i zwiększoną aktywność. Tak planujemy zajęcia, aby w te dni nikogo nie przemęczać. Jeśli chcesz uniknąć osłabienia aklimatyzacyjnego, od dziś pobiegaj codziennie, pójdź na długi spacer, ale nie przeforsuj organizmu.
Dobierając buty pamiętaj, że na szlaku używa się grubych skarpet, a stopa zmęczona puchnie. Nie zapomnij o pewnym luzi w bucie.
...A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące stanu Twoich zębów, wybierz się wkrótce do dentysty. Wiesz, jakie to przykre, gdy zęby bolą w środku lasu? Gdy trzeba zmarnować cały dzień na wiercenia i łatania, zamiast hasać po łąkach?
Wszelkie zapytania można kierować do mnie bezpośrednio pod specjalny e-mail wyprawy: wyprawa_lato@vp.pl
Z pozdrowieniami - Krzysztof Petek
PO ZAPOZNANIU SIĘ Z TREŚCIĄ STRONY PROSZĘ JĄ ZAMKNĄĆ
|